poniedziałek, 7 listopada 2016

Szkolny Book TAG

Witam. Dziś zapraszam Was na kolejny TAG, którego tworzenie przysporzyło mi sporo radości. Znów mogłam porozmyślać o wszystkich lubianych i tych mniej lubianych przedmiotach szkolnych. Za nominację gorąco dziękuję Girl from Stars z bloga Świat ukryty w słowach.

 
1. Język angielski - czyli ulubiona zagraniczna książka.

Obecnie tym mianem cieszy się "After. Płomień pod moją skórą" Czytałam ją na początku października i nadal o niej myślę.


2. Matematyka - czyli książka, podczas której czytania, musiałeś/aś się bardzo skupić.

"Prawdodziejka" <recenzja tutaj> męczyła mnie strasznie. Wiem, że ten idealnie wykreowany przez autorkę magiczny świat tego wymagał, ale zasypanie na progu utworu czytelnika masą nic nie znaczących wyrazów i określeń nie z tego świata było złym pomysłem. Słowniczek by się przydał. 

3. Geografia - czyli książka z watkiem podróżniczym.

"Niewidzialne granice" w końcu to opowieść o alpinistach. <recenzja tutaj> 

4.Religia - czyli książka z wątkiem religijnym.

Może "Szeptucha"? Pojawia się w niej pradawna religia Słowian lub "Arabska żona" co prawda w nich nie ma wątku o naszej religii, ale zawsze o religii. <recenzja tutaj>.
 
5. Chemia - czyli najlepszy romans.

Jasne, pytajcie miłośniczkę romansów o najlepszy jej zdaniem romans. Miejsca mi w Internecie nie starczy na opisanie tego. A tak szczerze to podobało mi się wiele historii, ale obecnie mam kaca po After i pałam miłością do Hardina, więc postawię na to.
 
6. Język polski - czyli ulubiona szkolna lektura.

A teraz powiedzcie mi, że jestem nienormalna- czekam na to. Uwaga! Uwielbiam "Lalkę" Prusa. Szok.

7. Historia - czyli książka z wątkiem historycznym.

Pierwszy do głowy przyszedł mi "Potop" Sienkiewicza, ale nic więcej o nim nie powiem, bo nie czytałam.

8. Plastyka - czyli książka z najpiękniejszą okładką.

"Wyśnione miejsca", które dziś kończę czytać. Zakochałam się w okładce i stoi na półeczce jako obrazek odwrócona tak by było widać ilustracje. 
 
9. Muzyka - czyli książka z wątkiem muzycznym.

"Maybe someday" tego wyboru chyba nie trzeba tłumaczyć jest on oczywisty. <recenzja tutaj>
 
10. Przyroda/Biologia - czyli książka z niekończącymi się opisami przyrody.

Jak dla mnie to baśnie Andersena. Wiem, że są piękne, ale jako dziecko nie znosiłam ich za te opisy i mami było przykro, bo mamy śliczne wydanie, które ona dostała w przedszkolu a ja nie chciałam po nie sięgać. 

Do zrobienia tego TAGu nominuję:
-autorkę bloga Z miłości do książek 
-autorkę bloga Czasem tak jest  
-autorkę bloga Fan of books