wtorek, 20 września 2016

Serce nie słucha układów..., czyli "Połączeni. Uwolnij mnie."- Laurelin Paige

 Witam, od bardzo dawna zależało mi na nawiązaniu współpracy z firmą Wydawnictwo Kobiece i... udało się! Dziś prezentuję pierwszy owoc naszej współpracy, czyli książkę, którą ubóstwiam i uznaję za jeden z najlepszych erotyków, które poznałam. Zapraszam na recenzję.

"Połączeni. Uwolnij mnie."- Laurelin Paige

 
Polski tytuł: Połączeni. Uwolnij mnie.  
Oryginalny tytuł: Free Me
Autor: Laurelin Paige
Liczba stron: 440  
Wydawnictwo: Kobiece  
Data wydania: 15.09.2016  
Kategoria: literatura obyczajowa i romans, erotyk
Opis: Złamaliśmy dzisiaj wiele zasad Gwen.
Zasady są po to, żeby je łamać. Ustalili zasady – tylko seks. Zapomnieli jednak o tym, że serc nikt nie pytał o zdanie. Pamiętacie Gwen z Uwikłanych? W Połączonych nadszedł czas, aby poznać jej historię. Gwen miała ciężkie życie, a przeszłość nawiedza ją niczym mroczny cień, który nie pozwala o sobie zapomnieć. Dlatego buduje wokół siebie mur, zza którego jedynie obserwuje świat. Osiągnęła sukces zawodowy – zarządza jednym z najpopularniejszych klubów nocnych w Nowym Jorku, jest singielką i bezpiecznie czuje się tylko w takich sytuacjach, które może w pełni kontrolować. Wszystko diametralnie się zmienia, kiedy w klubie poznaje bogatego i przystojnego playboya – JC. On za wszelką cenę postanawia zburzyć mur, którym się otoczyła. Chce dać jej wolność i nieograniczoną ilość rozkoszy. Zawierają więc układ, który tylko z pozoru wydaje się jasny. Wkrótce seks bez zobowiązań już im nie wystarcza, a JC okaże się jedyną osobą, na której będzie polegać dziewczyna. Czy Gwen zdoła posłuchać swego serca i otworzyć się na prawdziwą miłość? 


Znasz to uczucie, gdy czekasz na jakąś książkę bardzo długo i masz wobec niej wysokie oczekiwania, a potem ją czytasz i dostajesz więcej niż się spodziewałaś? Genialne uczucie, prawda? Moje ulubione, którego doświadczam czytając. Tak miałam z utworem Laurelin Paige pt. „Połączeni. Uwolnij mnie.”
Co ja mogę o tej książce powiedzieć? Same dobre rzeczy! Ona jest po prostu cudowna. Ma w sobie wszystko czego oczekuję od erotyku. Budzi emocje, buduje napięcie, tworzy gorący klimat i przede wszystkim pozwala porwać się w wir namiętności. 

"Różnicą między tym, kim jesteś, a tym, kim chciałabyś być jest to, co robisz."
Dlaczego tak bardzo spodobała mi się ta powieść? Głównie dzięki bardzo dobrze wykreowanym postaciom. Główni bohaterowie bardzo przypadli mi do gustu. Jak to zwykle w takich książkach bywa ona jest lekko „wycofana”, miała trudne dzieciństwo, jest nieśmiała, boi się okazywać uczucia, ale właśnie tu następuje przełamanie tego schematu… dziewczyna potrafi pokazać pazur. Ma swój charakterek, twardo stąpa po ziemi i uparcie broni swojego zdania. To mi się podoba. Nie przepadam za tymi wszystkimi szarymi myszkami z powieści erotycznych. Gweneth ma w sobie to coś i właśnie tym czymś oczarowuje przystojnego JC. JC jak każdy amant poza tym, że nieziemsko piękny jest też bardzo bogaty. Jednak podoba mi się to, że mimo, iż może sobie na wszystko pozwolić wcale nie zabiera Gwen do luksusowej willi i nie przyjeżdża po nią najdroższym autek jakie znalazł w salonie. On ma klasę, ale się z tym nie obnosi. 

Dodatkowo jest bardzo tajemniczy. Głęboko skrywa jakiś sekret, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej koniecznie przeczytaj pierwszy tom serii Połączeni. Dodam, że postacie drugoplanowe również dają się lubić. Co najważniejsze każda osoba, która pojawia się w tej historii ma swoją określoną rolę do spełnienia. Poznajemy jakiś urywek z życia każdej z postaci, a ich losy przeplatają się z wątkiem głównym. Dzięki temu nie ma w książce nudy oraz nagromadzenia nic niewnoszących charakterów i wątków. Pozwala to w pełni skupić się na najważniejszej historii. Tyle o bohaterach. 
"Im więcej kochasz i im bardziej jesteś kochana, tym więcej masz siły, żeby sobie ze wszystkim radzić."
Jeśli już o najistotniejszej rzeczy mowa to pomysł na fabułę bardzo mi się podoba. Nie tylko pasuje do gatunku, ale też niesie ze sobą pewien morał. Zaczynając przygodę z „Uwolnij mnie” kompletnie nie spodziewałam się takiego rozwoju wydarzeń. Za to ogromny plus dla autorki. Czytając tę powieść przechodzimy przez każde stadium znajomości bohaterów razem z nimi. Nie znamy zakończenia ich historii i nawet nie jesteśmy w stanie go spekulować. Dodatkowo nie brakuje tu akcji. W tej książce wiele się dzieje. Każdy nowy wątek był dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Byłam zszokowana tym jak umiejętnie połączono w tej powieści tyle różnych życiowych sytuacji.
Autorka wie, co robi. Pisze lekko. Używa przystępnego słownictwa. Tworzy świetne dialogi i to wszystkie, te pełne humoru, niewybrednego sarkazmu, ale też te przekazujące pełnię uczucia. Potrafi oddać emocje bohaterów w słowach przez nich wypowiadanych. Jej tekst jest dynamiczny i czyta się go rewelacyjnie. Nie mogłam się oderwać od tej powieści, sięgałam po nią w każdej wolnej chwili i niecierpliwie rozmyślałam o tym, co słychać u Gwen oraz JC kiedy nie mogłam jej czytać. 

"Sprawił, że poczułam się piękna. Sprawił, że poczułam się chciana. Sprawił, że poczułam się inna niż tylko nudna. Sprawił, że poczułam. Kropka."
Samo wydanie też zachwyca. Okładka niby tradycyjna, a jednak intrygująca i do tego te zakładeczki po bokach- uwielbiam to. Opis powieści krótki i rzeczowy, nie zdradzający za wiele, ale budujący napięcie i  potrafiący zainteresować przyszłego odbiorcę.
Jeśli lubisz erotyki wychodzące poza typowy dla tego gatunku schemat, a jednocześnie zawierające wszystkie jego główne cechy połączone z nutą literatury obyczajowej i kryminalnej, jeśli chcesz by Twoje policzki się zaróżowiły, jeśli chcesz by krew popłynęła szybciej, jeśli chcesz poczuć chemię, namiętność i pożądanie koniecznie sięgnij po „Połączeni. Uwolnij mnie.” i daj się porwać pożądaniu.
Ja osobiście już nie mogę się doczekać kolejnej części serii, która ukaże się w listopadzie. 


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję