piątek, 9 grudnia 2016

Książkowy Sąd nad "Romeo i Julia"

Dziś druga na tym blogu odsłona akcji Książkowy Sąd, którą zainicjowała Ola K. Tym razem pod sędziowskim okiem znalazła się klasyka słynnego Szekspira. Romans, który znają wszyscy- "Romeo i Julia". Jak zapadł wyrok? Zobaczcie sami.

Obrońca: No więc... Kochana, co ci się nie podoba w Romeo i Julia? Przecież to klasyk? On kształtował naszą kulturę i jest w niej stale obecny.
Oskarżyciel: Jak dla mnie historia Romea i Julii była zbyt sztuczna, aż nierealna. Mogłabym uwierzyć w miłość od pierwszego wejrzenia, jednak nie taką, która po tak krótkim czasie znajomości popycha do samobójstwa. Ponadto irytowała mnie sama Julka i jej zachowanie.
Obrońca: Właśnie na tej "nierealności" polega jej urok. Fakt, może dzieje się to zbyt szybko, ale nigdy nie zwróciłam na to uwagi, ten zabieg raczej sprawił, że bardziej widać "głębię" ich uczuć. Nie zapominajmy, że Julka ma chyba z 16naście lat i wszyscy w koło się nią opiekują, nie oczekujmy od niej dojrzałego zachowania. Ona była za młoda by zmierzyć się z takimi uczuciami.

Jaki wydalibyście wyrok?


Inne rozprawy: