czwartek, 18 sierpnia 2016

"Żyję cicho krwawiąc. Krwawię cicho żyjąc"- recenzja "Skazana" Barbary Rosiek

Witajcie, przychodzę do Was z kolejną recenzją, bo trochę mi się ich nazbierało, a wiem, że interesują Was one bardziej niż moje kulinarne przeboje, więc na razie odpuszczam sobie publikowanie przepisów.
Dziś książka trudna, ale nie w odbiorze. Chyba lepiej powiedzieć, że to nie książka jest trudna tylko poruszany w niej temat. Czytając ją czuje się pewien ból i rozmyśla o sensie ludzkiej egzystencji. Jesteście ciekawi, która powieść mnie tak poruszyła? Zapraszam na recenzję.

"Skazana"- Barbara Rosiek

Polski tytuł: Skazana
Oryginalny tytuł: Skazana
Autor: Barbara Rosiek
Liczba stron: 183
Wydawnictwo: Mawit Druk
Data wydania: 2015
Kategoria: literatura młodzieżowa
Opis:
"Skazana" - kontynuacja "Ćpunki" czyli dalsze losy Anki Pióro.
Skazanej bez sądu, bez świadków, adwokatów. Skazanej na nałóg, chorobę, cierpienie, samotność i wreszcie skazanej na śmierć. Dostała wyrok, który odebrał jej wszystko - rodzinę, młodość, marzenia, plany.

Proszę Wysokiego Sądu, w czym zawiniłam i jaką mam ponieść karę?
Nie rozumiem dlaczego mój świat runął, zostałam zgwałcona, umieram i jeszcze mają o to do mnie pretensję.

Nawet nie wiem, jakie przestępstwa popełniłam, kogo zabiłam oprócz siebie i dlaczego muszę umrzeć.

Śmierć podobno nie boli, tylko to, co przed nią. Ale Anka nie znajduje w tym żadnego pocieszenia. Ludzie zabijają, dostają karę śmierci i Anka już potrafi wczuć się w taką rolę, tylko nie zna jeszcze ostatecznej daty. Wszystko co za nią, zdaję się być nierealne.
Już nie ma marze.
Ostatnie życzenie? Zniknąć.
 


Nie wiem od czego zacząć. Ciężko jest zrecenzować tę książkę, bo uważam, że nie powinno się jej oceniać. Nawet nikt nie ma prawa tego robić. Dlaczego? Bo książka ta to pamiętnik, wewnętrzna rozmowa bohaterki z samą sobą i otaczającym ją światem. Tego osądzić nie można. 
Jest to lektura smutna, mocna, ale prawdziwa. Do szpiku kości przesiąknięta emocjami. Nie mogłam koło niej przejść obojętnie. Lubię powieści o nałogach. Te o narkomani szczególnie przypadają mi do gustu. Wydaje mi się wtedy, że czytam o rzeczach odległych. Mogę pomyśleć "mnie to nie dotyczy". Historia Anki pokazuje, że problem narkotyków, może dotknąć tak na prawdę każdego. Nie trzeba pochodzić z patologicznej rodziny by wpaść w szpony nałogu. Czasem w życiu może zdarzyć się jedna tragedia, która odciśnie piętno na psychice.
W naszym społeczeństwie panuje przekonanie, że narkomanii to menele, wyrzutki społeczeństwa. Skreślamy ich z listy ludzkich istnień, wolimy nie wiedzieć, że są gdzieś obok nas i lubimy patrzeć na nich z wyrzutem i pogardą. Czytając Skazaną nawet przez moment nie potrafiłam spojrzeć w ten sposób na główną bohaterkę. Traktowałam ją raczej jako dziewczynę chorą, a nie uzależnioną. Było mi jej żal. Nie rozumiałam zachowań jej matki, pokochałam ciocię, która się się nią opiekowała. Szukałam w ćpunce człowieka. Momentami rozumiałam jej ból. Historia ta bardzo mnie poruszyła. Płakałam kiedy wydawało się, że nie ma już dla niej szans. Cieszyłam się gdy stawała na nogi. Wierzyłam, że jej się uda kiedy planowała zmianę siebie na lepsze. Byłam na nią zła kiedy po chwili o tym zapominała. Miałam możliwość by tę historię współprzeżyć- na szczęście tylko w roli widza. 
Co do samego wydania to bardzo mi się ono podoba. Okładka jest tak zimna, mroczna, skrywa jakąś tajemnicę, przyciąga do jej poznania. Jest taka jak być powinna. Przywołuje uczucia, które pojawiają się podczas czytania lektury.
Dobrym pomysłem było dodanie do utworu osobistych tekstów Barbary Rosiek oraz wierszy. Pomaga to w zrozumieniu tego, co czuje bohaterka.
Język utworu jest jak najbardziej młodzieżowy i taki powinien być w końcu są to autentyczne zapiski Anki Piórko i cieszę się, że wydawca pozostawił je oryginalnymi.  
Reasumując jeśli szukasz mocnego utworu przywołującego skrajne emocje koniecznie sięgnij po Skazaną.  Zapewniam Cię, że nie pożałujesz.



Zainteresowałam Was tą pozycją? Sięgniecie po nią, a może już to zrobiliście?