niedziela, 28 maja 2017

"Chłopak na zastępstwo"- K. West

Cześć, jak Wam mijają ostatnie dni maja? U mnie praca, rodzinne uroczystości komunijne i sesja. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Dobrze, że są ludzie, którzy potrafią mi ten czas umilić i sprawiają, że nie wariuję. Tak bardzo nie mam czasu, że dopiero dziś jadłam pierwszego w tym roku grilla. A to dziwne, bo co chwila ktoś go robi. Tylko, że mnie ciągle nie ma. Plan jest taki by przetrwać sesję i nieco zwolnić tempo. W wolnej chwili wrzucam recenzję.


"Chłopak na zastępstwo"- Kasie West

Tytuł: Chłopak na zastępstwo
Oryginalny tytuł: The Fill- in Boyfriend
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 6.07.2016
Liczba stron: 400
Seria: /
Kategoria: literatura młodzieżowa
Opis: Przez całe liceum Gia była typem szkolnej gwiazdy. A teraz miała jeszcze fajnego, starszego od siebie chłopaka, o którym tyle opowiadała znajomym, i wszyscy wreszcie mieli go poznać. Ale tuż przed balem maturalnym, podczas którego miała nastąpić prezentacja, już na parkingu, Bradley z nią zerwał. Jak on mógł? Jak mógł postawić ją w takiej sytuacji?! I co tu zrobić, żeby wyjść z twarzą?
Nagle Gia wypatruje w jednym z samochodów nieznajomego, a w jej głowie rodzi się sprytny plan. Przecież nikt nie będzie wiedział, że to nie Bradley, a ona nie okaże się kłamczuchą, która tak bardzo chciała mieć chłopaka, że go sobie wymyśliła…Co jednak, jeśli przedsięwzięcie wymknie się spod kontroli? W końcu pomysł jest dość ryzykowny… 


" Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje." Chyba każdy z nas miał, ma lub będzie mieć w życiu taki czas kiedy to będzie w stanie utożsamić się z tym cytatem. Nasza główna bohaterka właśnie jest na tym etapie i przeżywa go dość boleśnie, bo pod czujnym okien wymagających rodziców, złośliwego brata i pseudo przyjaciółek. Brzmi nieciekawie? Owszem, ale Gia musi się z tym zmierzyć by w końcu zrozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne. Bo chyba o to chodzi by wśród kłamstw odnaleźć samą siebie.

Właśnie o tym jest ta książka. O poszukiwaniu swojego ja przez nastolatkę. Sięgając po utwór spodziewałam się cukierkowego romansu  a dostałam całkiem fajną młodzieżówkę, którą dałabym do przeczytania każdej gimnazjalistce. Dlaczego? Bo autorka podejmuje temat współczesny, ale trudny. Mianowicie życie w erze Facebooka, Tweeter'a  i pozostałych portali społecznościowych, na których prezentujemy nasze doskonałe życie. Bo w końcu każdy z nas ma życie idealne i warto o nim pisać. Jeśli czegoś nie ma na Fejsie to prawdopodobnie się to nie wydarzyło. To smutne, ale prawdziwe. Co kiedy nagle okazuje się, że nasze życie, które prezentujemy na portalach jest jednym wielkim kłamstwem? Co zrobić kiedy zorientujemy się, że nasz profil to tak naprawdę obca nam osoba? Prawda może zaboleć i trzeba będzie się z nią zmierzyć. Na szczęście Gia pozna ludzi, którzy pomogą jej to przetrwać. 
Cieszę się, że książka miała swoje przesłanie. Bałam się, że będzie płytka jednak ona nawet mnie dała do myślenia. Sprawiła, że postanowiłam się zastanowić nad owym powszechnym zjawiskiem jakim jest nasze życie w Internecie.
To już duży plus dla powieści i to nie jedyny. Kolejnym jest jej styl. Nie powiem, że podoba mi się pióro Kasie West, bo nie ma w nim nic szczególnego. Mnie ono nie porywa, ale jest ono lekkie. Czyta się szybko. Treść jest przystępna i co najlepsze, dialogi są świetnie poprowadzone.
Kreacje bohaterów również mi przypadły do gustu. Autorka skupiła się nie tylko na głównych bohaterach, ale i na postaciach drugoplanowych dzięki czemu mamy pełną gamę charakterów i każdą osobę poznajemy nieco bliżej i rozumiemy jej myślenie i zachowanie. Daje nam to pełen obraz relacji jakie panują pomiędzy tymi ludźmi.
Fabuła jest spójna i ciekawa. Akcja dobrze rozplanowana. Czego chcieć więcej?
Przy tej książce spędziłam miło czas, poznałam ciekawe postacie i przemyślałam współczesne trendy. Mnie cała kompozycja bardzo się podobała. Polecam.



Znacie? Jak oceniacie?