wtorek, 3 maja 2016

#podsumowanie miesiąca KWIECIEŃ 2016

Witajcie kochani, dziś pora na podsumowanie mojego urodzinowego miesiąca.
Tak, tak... w kwietniu przybyło mi lat. Na szczęście nadal z jedynką na przodzie.
Co o kwietniu mogę powiedzieć?
Do nudnych nie należał. Minął pierwszy miesiąc mieszkania "na swoim".  Uff... odetchnęłam z ulgą. Skończyliśmy remont. Urządziliśmy już trzy parapetówki. Przeszliśmy do długo wyczekiwanej codzienności.
Ku mojemu zadowoleniu powróciłam do treningów. Należę do grona tych osób, które muszą być w ruchu, bo inaczej ciągle brakuje im endorfin. Także biegam, jeżdżę konno i ćwiczę z Chodakowską. Jakoś mi z tym lepiej, chyba nawet łatwiej. To mój sposób na pozbycie się złych emocji i przejęcie kontroli nad sobą.
Najważniejszym wydarzeniem było oczywiście zakończenie szkoły. Liceum mam za sobą i cieszy mnie to bardzo, bardzo, bardzo... Nienawidziłam tej szkoły, więc odbierając świadectwo poczułam się wolna. Lżej mi. Pasek na świadectwie uświadomił mi, że potrafię zawalczyć o siebie nawet w nieprzyjaznych dla mnie warunkach. Tej szkoły nie lubiłam, a jednak  będę tęsknić za paczką z mat-fiz'u. Co ciekawe, dopiero trzymając w ręce świadectwo ukończenia szkoły średniej poczułam się... dorosła. Nie na 18nastych urodzinach, nie odbierając prawo jazdy, nie mieszkając bez rodziców, a dopiero kończąc szkołę.
Co najważniejsze w naszym domu pojawił się nowy członek rodziny- Emy. Nasz siedmiotygodniowy szczeniak rasy Jack Russell Terrier. Mała psota wprowadziła wiele radości do naszego życia.
Emy


nasza psota podczas zabawy



Jeżeli chodzi o czytanie to nie był to dobry czas, bo przeczytałam tylko dwie książki- "Po wojnie. Wspomnienia." i "Byłem numerem...". Było to 420 stron, co daje 14 stron dziennie. Słabo... Mam nadzieję, że w maju będzie lepiej.

Statystyki bloga prezentują się następująco:
-dodałam 6 postów
-otrzymałam 5 komentarzy
-wyświetlono 268 razy

Jak Wam minął kwiecień?