czwartek, 25 października 2018

"Chłopak, który wiedział o mnie wszystko"- K. Moseley

Cześć,
jak ja dawno nie czytałam... O rany, a ostatnią recenzję pisałam w sierpniu. Straciłam wenę i zapał. Nic na siłę, nie będę się zmuszać do obcowania z książkami. Ochota sama przyjdzie.
Dziś mam dla Was nową propozycję od Kirsty Moseley.

"Chłopak, który wiedział o mnie wszystko"- Kirsty Moseley 

Tytuł: Chłopak, który wiedział o mnie wszystko
Oryginalny tytuł: Always You
Autor: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 19.09.2018
Liczba stron: 512
Kategoria: literatura młodzieżowa
Opis:  Riley Tanner ma najlepszego przyjaciela, takiego przyjaciela, o którym marzy każda dziewczyna. Jest wspierający, lojalny, uczciwy, godny zaufania, dobry i troskliwy. Jest również najlepszym sportowcem w szkole.
Ich relacja była zawsze nieskomplikowana i ciepła, ale po miesięcznych wakacjach Riley, sprawy się skomplikowały. Zaczęła patrzeć na niego w sposób wykraczający poza strefę przyjaźni. Do tego na drodze pojawia się zainteresowany nią rywal jej przyjaciela i sprawy zaczynają wymykać się spod kontroli… 
 

Poznajmy historię Riley i Claya- pary nastolatków, którzy znają się od dziecka. Clay jest dla Riley niczym starszy brat. Ona jest dla niego kimś więcej. Chłopak w końcu wyznaje, co czuje i zostają parą. To tak w skrócie. Po drodze jest jeszcze ten trzeci. Początkowo go lubiłam, ale autorka szybko zmieniła moje uczucia, co do tej postaci. Dalej kibicowałam już głównym bohaterom. 
Clay to chłopak ideał. Jest przystojny, wysportowany, opiekuńczy. Dla swojej wybranki jest w stanie zrobić wszystko. Chłopak oddany jest jej bez reszty. Momentami zazdrościłam Riley. 
Książa od samego początku była bardzo słodka, chwilami aż za. Infantylność z każdą stroną przybierała na sile. Powoli zaczynała mnie denerwować. Czytałam i myślałam "no serio?!". Zastanawiałam się co będzie z nimi dalej. Nie potrafiłam zrozumieć, co autorka chce przekazać. Starała się naszych młodocianych bohaterów przedstawić jako dojrzałych. Niestety nie wyszło jej to najlepiej. Zakochana 16nastolatka i jej partner mogli robić wszystko, na co mieli ochotę a wszyscy w koło im klaskali. W realnym życiu ich pomysły absolutnie by nie przeszły. Przecież istnieją chociażby rodzice, którzy stoją na straży głupich pomysłów swoich dzieci.
Mimo tej nierealnej słodyczy chciałam czytać tę powieść dalej. Byłam ciekawa zakończenia i szczerze mówiąc wciągnęła mnie ta książka. Zresztą nie wymagajmy za dużo. To jest powieść dla młodzieży. Ma być lekka i przyjemna. Nastolatki chcą móc powzdychać i ta lektura im to umożliwi.
Jeżeli miałabym coś skrytykować to zdecydowanie okładkę. Jestem okładkową sroką a ta do mnie nie przemawia. Jest zbyt pospolita, za prosta. Okładka jakich wiele. Absolutnie nie przyciąga mojej uwagi. Gdyby nie lubiana przeze mnie autorka, to przeszłabym obok tej pozycji obojętnie.
Na szczęście to okazało się jedynym minusem, a jak wszyscy wiemy  "nie oceniaj książki po okładce". Tak więc zapraszam byście zajrzeli do jej wnętrza.



Za mój egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu.