niedziela, 19 czerwca 2016

Zaplątałam się razem z nimi...

Cześć kochani, przepraszam, przepraszam, przepraszam...Wiem, że ostatnio nawalam z blogiem, ale początki w pracy, łączenie tego z prowadzeniem domu oraz wychowywaniem trzymiesięcznego szczeniaka i chwilą na sport pochłaniają doszczętnie mój czas. Nie mam kiedy czytać, a co dopiero pisać.
Informuje wszem i wobec, że nawet jeśli nie ma mnie tu miesiąc to i tak powrócę. Po prostu muszę zebrać siły. Dziękuję tym, którzy ze mną zostają i czekają na nowe posty.
Dziś przychodzę do Was z pierwszym tak silnym w moim życiu kacem książkowym. Od czasu skończenia utworu, o którym chcę dziś pisać podjęłam już próbę przeczytania trzech lektur i każdą odłożyłam w połowie, bo nic mi się nie podoba. Poluję na koleje części tej jednej jedynej książki, której historia nie chce mi wyjść z głowy. Zapraszam na recenzję książki pt. "Zaplątani".

"Zaplątani"- Emma Chase



Polski tytuł: Zaplątani
Oryginalny tytuł: Tangled
Autor: Emma Chase
Liczba stron: 380
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2015
Kategoria: romans
Opis: 
Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.
Drew Evans to zwycięzca. Przystojny, arogancki, czarujący. Jednym uśmiechem uwodzi najpiękniejsze kobiety Nowego Jorku. Ma lojalnych przyjaciół i wpływową rodzinę. Dlaczego więc ostatnie siedem dni spędził zamknięty w swoim apartamencie, pogrążony w depresji? On powie Wam, że ma grypę.
Ale wszyscy wiemy, że to nieprawda.
Katherine Brooks jest błyskotliwa, piękna i ambitna. Nikomu nie pozwoli stanąć na ścieżce do kariery. Gdy zatrudnia ją ojciec Drew, życie pewnego siebie playboya wywraca się do góry nogami. Kate jest profesjonalna, perfekcyjna i… irytująca.
Drew staje przed wielkim wyzwaniem. Czy połapie się w swoich uczuciach?
"Zaplątani" to nie romans, do którego przyzwyczaiły się Wasze matki. To skandalizująca, pasjonująca i dowcipna opowieść o mężczyźnie, który dużo wie o kobietach. Chociaż nie tyle, ile mu się wydaje.
Powieść "Zaplątani" to międzynarodowy bestseller, została już przetłumaczona na ponad 15 języków.
 


Od czego zacznę? Oczywiście od początku, czyli od okładki. Tak, tak... wiem. "Nie oceniaj książki po okładce", ale kiedy tylko ją zobaczyłam w naszej bibliotece od razu musiałam sprawdzić jaka fabuła się pod nią kryje. I przyznaje, że okładkę dobrano do niej perfekcyjnie. Wszystko komponuje się w spójną całość. Czerwień, czyli siła ogień, moc i pożądanie. Krawat i szpilki, czyli elegancja. I taka jest ta książka. Przedstawia silne uczucie, z nutką pikanterii, ale i eleganckim wyczuciem.
Skoro już o treści książki mowa to jej przeciwnicy mogą powiedzieć, że jest to taki typowy modny w ostatnich latach romans. On bardzo bogaty playboy i ona ślicznotka z jakimś kompleksem. Jednak jest coś co ten utwór wyróżni, mianowicie narracja książki. Narratorem jest tutaj mężczyzn- główny bohater Draw Evans, który prowadzi z czytelniczkami (bo nie ukrywajmy, że to panie są odbiorcami romansów) dialog. I to nie byle jaki, ale inteligentny, szczery i zabawny. Potrafi precyzyjnie "sprowadzić na ziemię" nas kobiety, które mamy często wybujałe wobec "prostych" panów oczekiwania. Świetnie uświadamia nam, że nawet taki typowy bohater utworów romantycznych wcale nie jest taki jak to sobie go często wyobrażamy i kreujemy w swojej podświadomości. Jednak czytając te książkę nie tracimy wiary w mężczyzn, a wręcz przeciwnie. Poznajemy je jako istoty bardziej czułe i emocjonalne, które dla miłości są w stanie zrobić na prawdę wiele.
Jak widać pierwszoplanową postać pokochałam. Podobnie jest z jego wybranką. Kate to świetna dziewczyna. Rzekłabym, że taka normalna, przeciętna. Nie jest jakaś nieśmiała czy niepewna siebie jak to większość bohaterek z książek w stylu "Grey'a". Jest prosta, ułożona, ambitna ale i ma ten kobiecy pierwiastek wrażliwości i zawziętości. Taka kobieta sukcesu, która nie chce dać się niepotrzebnie zranić i nie obiecuje sobie za dużo. Chwyta życie takie jakie jest. I nie od razu traci głowę dla przystojniaka, który się nią wyraźnie interesuje.
Przyznaję, że ich charakterki tworzą świetne połączenie. Można by rzec, że to dwa uparciuchy-mieszanka wybuchowa, a jednak tych dwoje do siebie pasują i czytelnik kibicuje im na każdym kroku angażując się emocjonalnie w ich relacje. Lubię książki, które pozwalają nam współprzeżyć historię bohaterów.

Nic w tej książce nie jest oczywiste, a wydaje się, że romanse mają swoje etapy i każda z nas wie, co będzie dalej i jak ta historia się zakończy. Tutaj jest zupełnie inaczej.
Bohaterzy intrygują, ich pomysły ciekawią, a cała fabuła bawi i wprowadza w dobry nastrój.
Gorąco polecam te książkę i niecierpliwie czekam aż będę miała okazję przeczytać jej kolejną część.



"Teraz moje życie to chaos. W dobrym tego słowa znaczeniu. Gigantyczna i nieprzewidywalna siec upadków i wzlotów. Frustracji i czułości. Rozdrażnienia i przyciągania.  Żądzy i miłości."
 
Ktoś z Was czytał "Zaplatanych". Jakie są Wasze wrażenia? Chcielibyście sięgnąć po tę pozycję?